Otwarta trumna podczas pogrzebu w dzisiejszych czasach jest niecodziennym widokiem. Jest to wynik obowiązującego prawa.
Wszystkie zasady dotyczące grzebania zmarłych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej reguluje ustawa z 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych.
Artykuł 12 ust. 2 ustawy mówi o zakazie przenoszenia lub przewożenia zwłok w otwartej trumnie.
Dziś powszechnie uważa się, że jedynym miejscem, gdzie można i powinno się ostatni raz zobaczyć zmarłego, a tym samym otworzyć trumnę jest kaplica domu pogrzebowego.
Żałobnicy zwykle gromadzą się w kaplicy domu pogrzebowego przed uroczystością pogrzebową (np. mszą świętą) i przy otwartej trumnie z ciałem zmarłego modlą się i ostatni raz żegnają z bliskim.
Następnie pracownicy zakładu pogrzebowego zamykają trumnę, której już więcej nie otwierają podczas pogrzebu.
To, czy ciało zostanie wystawione w kaplicy zależy od woli osób organizujących pogrzeb. Istnieją także sytuacje, że stan ciała zmarłego nie pozwala na otwarcie trumny przed żałobnikami (np. gdy osoba zmarła w wyniku choroby zakaźnej).
W przeszłości często praktykowało się otwieranie trumny na cmentarzu, tuż przed złożeniem jej do grobu, ale dziś nie podtrzymuje się tego zwyczaju.
Powszechne były także pogrzeby, podczas których trumna z ciałem zmarłego była otwarta przez cały czas.
Żałobnicy chętnie fotografowali się ze zmarłymi, ustawiając się do zdjęć grupowych lub pozując przy trumnie w skromniejszym gronie.
Prawdopodobnie większość z nas znaleźć może w starych albumach rodzinnych czarno-białe fotografie z pogrzebu z otwartą trumną.
To pokazuje, jak duża zmiana zaszła w społeczeństwie na przestrzeni lat.
Śmierć kiedyś nie stanowiła tematu tabu, ponieważ społeczeństwo dziesiątkowały zarazy, ludzie często umierali nie dożywając starości.
Obyczajowość uległa zmianie.